Jeszcze do niedawna podobne gadżety widzieliśmy w filmach traktujących o bardziej lub mniej odległej przyszłości. Przykładem może być netflixowy serial „Czarne lustro”, gdzie poznaliśmy kilka w teorii ciekawych, a w praktyce przerażających e-gadżetów. Czy Friend, czyli nowy inteligentny wisiorek, powinien budzić nasze wątpliwości? Sprzęt jest ciekawy dla mnie to jednak zbyt wiele.
Naszyjnik AI – Friend
Dotychczas sztuczna inteligencja trafiła już do wielu sprzętów. Jest w naszych najnowszych smartfonach, smartwatchach, czy komputerach. Wiele z nich otrzymuje funkcje AI podobne do ChatGPT. Możemy więc uciąć sobie z naszym telefonem (a nawet zegarkiem, np. realme Watch S2 lub słuchawkami – Nothing Ear) krótką pogawędkę. Dlaczego więc inteligentny wisiorek Friend mi się nie podoba? Otóż tu rozmowy z robotycznym asystentem są jego jedyną funkcją. W zegarku mogliśmy w końcu liczyć na wskazówki zdrowotne, czy dotyczące aktywności fizycznych. Tam rozwiązania podobne do ChatGPT były jedynie dodatkiem.
Naszyjnik AI Friend jest reklamowany jako wirtualny przyjaciel.

Płaską kapsułę nosimy zawieszoną na szyi. Może więc pełnić funkcję biżuterii. Głównym zadaniem jest jednak stałe nasłuchiwanie swojego użytkownika i jego otoczenia. Wiedząc, jak koncerny technologiczne mogą wykorzystać tę wiedzę (np. do proponowania nam personalizowanych reklam), warto zastanowić się dwa razy, zanim wybierzemy taki gadżet.
W obudowie Friend mamy wbudowane mikrofony, a także dotykowy przycisk do sterowania.
Friend – wirtualny przyjaciel AI do noszenia na szyi
Nasz inteligentny wisiorek możemy sparować ze smartfonem. Służy do tego Bluetooth. Twórcy sprzętu informują, że wirtualny przyjaciel może wysłuchać użytkownika, doradzić mu, rozwiązać jakieś zadanie, a nawet… wspierać emocjonalnie.
W założeniu Friend może pomóc w rozwiązywaniu problematycznych sytuacji w życiu codziennym.
Taki „elektroniczny terapeuta” kosztuje przy tym zaledwie 99 dolarów. Gadżet może wydawać się interesujący, w nieodpowiednich rękach (a właściwie – na szyi), na przykład w posiadaniu nastolatków, może jednak doprowadzić do efektu odwrotnego od oczekiwanego.

Friend trafi do pierwszych użytkowników za kilka miesięcy, już w 2025 roku. Początkowo ma być dostępny w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych.
Od zapowiedzi sprzętu, na twórców spadło sporo głosów krytyki. Niektórzy twierdzą, że to po prostu kolejna ciekawa, lecz w gruncie rzeczy nieprzydatna zabawka. Zdaniem innych zdanie się na wsparcie sztucznej inteligencji jako przyjaciela może być natomiast po prostu niebezpieczne dla zdrowia psychicznego użytkownika.
Może zainteresują Cię też inne artykuły







